Historyjka #29061125
Jestem maniakiem dwóch kółek — do pracy jeżdżę rowerem przez cały rok. Po ciężkim dniu wracałem wieczorem zmęczony, w zimnie i deszczu. Nabierałem rozpędu przed sporym wzniesieniem, gdy minął mnie koleś na skuterze, żyw…
Bo czasem życie stwierdza, że dzisiaj będzie ten dzień. Auto się zepsuje, kawa się wyleje, kurier nie zadzwoni, a szef przypomni sobie o projekcie sprzed trzech miesięcy.
Dodaj swoją historięJestem maniakiem dwóch kółek — do pracy jeżdżę rowerem przez cały rok. Po ciężkim dniu wracałem wieczorem zmęczony, w zimnie i deszczu. Nabierałem rozpędu przed sporym wzniesieniem, gdy minął mnie koleś na skuterze, żyw…
Dziś moja dziewczyna wróciła z wakacji. Pod jej nieobecność opiekowałem się jej psami — zostawałem z nimi cały dzień, żeby nie były same. Po powrocie zerwała ze mną. Podobno decyzję podjęła już wcześniej, ale mi nie pow…
Pracuję jako ankieterka telefoniczna. Nie mam wpływu na to, do kogo dzwonię — komputer sam wybiera numer, a ankiety są anonimowe, więc nie znam osoby po drugiej stronie. Ostatnio dodzwoniłam się do jakiegoś dziecka, moż…
Moja mama odziedziczyła dwadzieścia lat temu hektarową działkę po wujku. Od dawna bezskutecznie staraliśmy się o prawo zabudowy (teren przeznaczony pod zieleń miejską). W tym roku z jednej strony działki powstaje droga,…
Kupiłem żonie na urodziny drogą elektroniczną bieżnię, o której marzyła od miesięcy. Jej reakcja? Krzyknęła: „Myślisz, że jestem gruba?!” i wybuchnęła płaczem.
Mam ten sam dźwięk budzika co dzwonka w telefonie. Ostatnio budzi mnie dzwonek — zaspany, idę się umyć, ubieram się, biorę kanapki z lodówki i wychodzę do pracy. Na miejscu okazuje się, że wszystko jest jeszcze zamknięt…
Jechałem autobusem, gdy kobieta siedząca tuż za mną nagle zwymiotowała. Miałem sporo szczęścia, bo jakimś cudem udało mi się uniknąć „trafienia”. Niestety mężczyźnie siedzącemu obok niej, na widok wymiocin, zrobiło się …
Niecały rok temu byłam w Paryżu. Ze znajomymi weszliśmy na wieżę Eiffla, było przepięknie. Nagle podeszło do mnie dwóch mężczyzn z pytaniem „Can we take a photo with you?”. Odpowiedziałam „Sure, why not?”, ustawiliśmy s…
Zeszłego lata pracowałam dorywczo w budce z goframi, napojami i lodami, należącej do pewnej nadmorskiej restauracji. Oprócz kasy fiskalnej mieliśmy na ladzie koszyczek na napiwki. Tego dnia byłam na zmianie z koleżanką.…
Mój kolega nazywa się Dziura, a jego żona akurat rodziła. Zadzwonił na porodówkę z pytaniem: „Dzień dobry, jak się czuje pani Dziura?”. Pielęgniarka odpowiedziała: „Tak samo jak pana ch**”. Gdy zadzwonił drugi raz i pie…